_default.jpg

Pracujesz w szkodliwych warunkach? Porównaj właściwości różnych środków ochrony słuchu

Ochrona słuchu jest bardzo ważna. Narażenie zmysłu na hałas może spowodować jego nieodwracalne uszkodzenie. Dlatego, jeśli pracujesz w szkodliwych warunkach, koniecznie skontaktuj się ze specjalistą i wybierz indywidualne środki ochrony słuchu, dostosowane do Twoich potrzeb.

Nauszniki przeciwhałasowe

Indywidualne środki ochrony słuchu można podzielić na dwie kategorie. Najliczniejszą z nich są nauszniki przeciwhałasowe, które z wyglądu przypominają słuchawki. Mogą być one niezależne lub mocowane na hełmach. Pierwsze z nich połączone są specjalną sprężyną dociskową, która ułatwia ich noszenie na szyi w czasie, gdy nie są używane, drugie zaś mocowane są za pomocą półsprężyny. Nauszniki przylegają do głowy specjalnymi poduszkami wygłuszającymi, wypełnionymi pianką lub cieczą. Na rynku dostępne są także elektroniczne ochronniki słuchu z regulowanym poziomem tłumienia.

- Ochronniki słuchu powinny tłumić dźwięk w takim stopniu, aby poziom hałasu w uchu pracownika nie przekraczał 80 dB. Dla przykładu nauszniki o ogólnym parametrze tłumienia w wysokości 30 dB będą odpowiednie do pracy w hałasie o natężeniu około 100 dB – tłumaczy Witold Sikorski z Kamed Ochronniki Słuchu.

Wkładki przeciwhałasowe

W użyciu jest kilka rodzajów wkładek przeciwhałasowych. Najtańsze z nich są piankowe – ich kształt może formować sam użytkownik. Obok nich w użyciu są też te kształtowane przez producenta i wykonane z materiałów miękkich, np. na sprężynce dociskowej czy przypominające grzybek. Najlepiej jednak zmysł słuchu chronią wkładki douszne formowane zgodnie z potrzebami konkretnego użytkownika. Ich profil dokładnie odpowiada kształtowi kanału słuchowego.

- Poziom tłumienia indywidualnych wkładek dousznych dostosowywany jest zawsze do potrzeb konkretnego użytkownika. Posiadają one kilka wymiennych filtrów, dzięki czemu można dopasować je do różnych poziomów hałasu. To najbezpieczniejszy z dostępnych środków ochrony słuchu. – tłumaczy Katarzyna Rudnik-Sikorska z Kamed.